Nowotomyska Grupa Dyskusyjna

nieformalne dyskusje polityczne i religijne

Nieformalna grupa dyskusyjna
Pan Jabłkowy:


Nie wiem, dlaczego nie ma w Polsce tych elektrowni, ale na pewno nie dlatego, że są tu głupi i ograniczeni ludzie. Wszystko zaczęło się od Skłodowskiej, mimo tego, że w Polsce i na świecie się o niej mówi, to jest to bełkot i sztuczna duma - okej, spoko, ważne, że mówią, ja się z tego cieszę, jednak jest też ciemna strona medalu. Osoba, która ruszyła całą tę machinę pochodzi z Polski, a w Polsce nie ma po niej żadnej namacalnej spuścizny, chyba, że mówimy o reaktorku w Świerku... Coś tu nie gra i tyle. Jeśli mówisz o ograniczonych ludziach, to można to podpiąć pod rząd. Od czasów powojennej Polski zasiadają tam ludzie nie tyle głupi (wręcz bardzo mądrzy), co ograniczeni. Ograniczeni rządzą sławy i pieniądza, oczywiście. Co było dawniej znamy tylko z kart historii, ale ona zatacza koło, wystarczy popatrzeć na naszych karierowiczów którzy gdzieś mają interes Polski ---> Radosław Sikorski, pierwsze nazwisko, które mi się nasunęło.
turystyka
Killeras:

Żydzi wcale nie są inteligentni sami z siebie. Ale tu już trzeba samemu poczytać w najciemniejszych zakamarkach internetu. To, co wiem na pewno i co stanowi o sukcesie tej nacji, to wychowanie. Tam się od początku wpaja dzieciom kilka rzeczy: współpracę, umiejętność słuchania, pokorę i szacunek do starszych. Kują też Talmud i są nauczeni wzajemnej pomocy. A czy są inteligentni? Są chytrzy i przebiegli, potrafią obrócić wszystko na swoją stronę, potrafią wpajać innym to, czym się brzydzą, a wszystko tylko po to, by osiągnąć korzyść. Wystarczy zorientować się, jakie Polskie gazety są w ich rękach, chwycić te szmatławce i delektować się artykułami w stylu "Bawimy się z mamą w sado-maso".

Jose de Tuasi:

Alkohol to trucizna i jedna z przyczyn opieszałości wschodu. Najbardziej widać to wszystko na przykładzie Rosji, zresztą Słowianom wódkę wcisnęli, bo myśmy się alkoholem brzydzili - ważyliśmy piwo, jednak nie było to takie piwo, jakie znamy z dzisiejszych sklepów. Dawne piwo, to był napój na ziołach, wzmacniający. Alkoholowy, ale nie zabójczy. Zresztą piwo (żywe, "pędzone" według starszych receptur) jest zdrowe, zawiera cały szereg witamin z grupy B, to swego rodzaju "witaminy mądrości", paliwo dla mózgu, bez którego on wysiada. Depresja to nic innego jak niedobór witamin z tej grupy, badania wskazują, że po podaniu ludziom kompleksu tych witamin, następowała natychmiastowa poprawa. Zresztą ja sam "zażywam" i sobie chwalę. Do tego cynk (męski pierwiastek) i magnez (szacuje się, że 99% Polaków ma... niedobory magnezu - to nie słowa byle kogo, ale wysoko postawionego członka Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego). Czemu o tym mówię, przecież to się nijak ma do alkoholu... Okazuje się, że alkohol działa jak druciana szczotka, która wymiata z organizmu wszystko co najlepsze. A pierwsze w kolejności są witaminy z grupy B (co ciekawe, ludzie, którzy mieli problemy z alkoholem a sięgnęli po te witaminy, mieli mniejsze ciągoty do alkoholu), potem magnez i inne mikroelementy. Alkohol zżera mózg - to tak w skrócie. Ruscy nie chlali do jakiegoś okresu, któryś car ich tak rozpił. Zresztą alkohol to najcudowniejsze narzędzie rządzących. Po pierwsze - ogromne wpływy do kasy państwa z akcyzy. Po drugie - człowiek się uzależnia, człowiek pije, a jak człowiek pije, to musi sobie picie kupić, a żeby picie kupić, to musi pracować. To błędne koło. A po trzecie, jak człowiek jest pijany, to nic go nie obchodzi. Pijany umysł = ślepy umysł. To przez to wszystko u nas przechodzi, od barbarzyńskiej kradzieży pieniędzy z OFE, przez podwyższenie wieku emerytalnego, aż po dzisiejsze zaostrzenie przepisów drogowych, przy drogach, które mogą konkurować z myślą techniczną czarnego lądu...

Komentarze:

2015-04-12 10:10:22, Jabłkovy:

Arsenicum:
Problem jest taki, że przy najdrobniejszej wzmiance o możliwości powstania elektrowni ludzie zaczynają protestować, że nie chcą jej w okolicy.